ŚWIĘTO PATRONA GIMNAZJUM W KÓRNIKU

WŁADYSŁAWA HR. ZAMOYSKIEGO

18 LISTOPADA 2015

Obchody tegorocznego Dnia Patrona Naszej Szkoły w części oficjalnej i artystycznej całościowo zostały przeniesione we wnętrza Kolegiaty Kórnickiej, w której krypcie spoczywają Władysław hr. Zamoyski, jego matka – Jadwiga generałowa Zamoyska oraz siostra hrabianka Maria. Mszę św. poprzedziła część artystyczna. Po wprowadzeniu sztandaru szkoły

do kościoła przy dźwiękach muzyki weszła grupa rekonstrukcyjna prezentująca postacie i przede wszystkim stroje z epoki Naszego Patrona. W dostojnej grupie prowadzonej przez Panią Historię, zmieniającej swoje oblicze z satyrycznego na dramatyczny, znaleźli się w pierwszej parze hrabia Zamoyski z generałową Jadwigą i Marią. Następnie maszerowały skromne wychowanki szkoły dla dziewcząt, dostojne damy, przepiękne góralki, elegancki paryżanin, poważny ksiądz, odważny myśliwy i dumny harcerz, wyniosły austriacki biznesmen. Powagę grupy podniosła delegacja ułanów i powstańców wielkopolskich.

Następnie na ekranach pojawiła się czołówka do prezentacji o Patronie.
"Sensacje XIX-XX wieku".

Taki tytuł przyświecał tegorocznemu świętu, ponieważ geograficzno-podróżnicze i ekonomiczne dokonania Naszego Patrona na przełomie XIX/XX śmiało zasługują na miano sensacyjnych.

Gdy odpowiednia muzyka wprowadziła nas w nastrój i tematykę spotkania Krystian Galiński jak Bogusław Wołoszański prezentował I cz. dzisiejszych sensacji.  

„Ta czołówka miała na celu przypomnieć głównego bohatera dzisiejszych naszych uroczystości. Znana z lekcji historii prezentacja o Zamoyskim miała tylko odświeżyć najważniejsze informacje o tej osobie.  Na pewno wszyscy już wiele wiedzą na temat Patrona Naszej Szkoły, ale dziś chcemy jego dokonania przedstawić jako wielkie, wręcz sensacyjne dokonanie w zakresie geograficzno-ekonomicznym.

PODRÓŻE, CZYLI  POGŁĘBIANIE WIEDZY W WIELKIM ŚWIECIE

            Ważną część życia Władysława Zamoyskiego zajmowała nauka. W jej pogłębianiu sprzyjało obycie w „wielkim świecie” podczas licznych i częstych podróży. Dzięki wyjazdom Władysław oprócz Francji poznał jeszcze Anglię, Grecję, Turcję, Austrię, Szwajcarię i Włochy oraz ziemie polskie pod zaborem pruskim i austriackim. Dla Władysława dodatkowym źródłem edukacji była jeszcze ochotnicza służba wojskowa w kawalerii francuskiej, podczas której przebywał m.in. w północno-wschodniej Afryce, na pograniczu egipsko-sudańskim. W jego przypadku dodatkową rolę odegrała kilkuletnia podróż zaoceaniczna. Jako 26-letni młodzieniec, wydelegowany został bowiem przez władze Francji do pomocy w organizowaniu ekspozycji tego kraju na Wielkiej Międzynarodowej Wystawie w Sydney. Przez rok podróżował po Australii, zapoznając się z tutejszą gospodarką, miastami nadbrzeżnymi i osadami w interiorze, a także przyrodą różnych regionów tego kontynentu oraz życiem i kulturą Aborygenów.

W trakcie swej ponad trzyletniej podróży, która wiodła z Australii do Europy, przez Tasmanię, Nową Kaledonię, Tahiti, Nową Zelandię, Hawaje i Stany Zjednoczone, gdy tylko nadarzała się okazja, chętnie nawiązywał również kontakty z Polakami.

Podróż ta spełniła ważną rolę, gdyż ostatecznie ukształtowała Władysława Zamoyskiego pod względem postawy życiowej, a także zainteresowań. Dla Zamoyskiego bardzo inspirujące było bowiem zetknięcie się ze środowiskami ludzi wolnych, których inicjatywa i entuzjazm w działaniu, charakterystyczne dla społeczności pionierskich, robiły duże wrażenie.

Następnie glos zabrał: Wojciech Król

DOBRA KÓRNICKIE

Kiedy jeszcze Władysław Zamoyski przybywał z Australii 30 marca 1880 roku zmarł hr. Jan Działyński. Ta śmierć w istotny sposób zmieniła życie Naszego Patrona. Oto wuj wyznaczył Władysław na swojego głównego spadkobiercę. Już od dawna upatrzył bowiem sobie siostrzeńca nie tylko na dziedzica dóbr kórnickich, ale tez kontynuatora przedsięwzięć Działyńskich.

I już w niedługim czasie okazało się, że wuj nie mylił się, co do jego osoby. Pod zarządem Zamoyskiego dochody się zwiększyły, a on nie wziął z nich dla siebie nawet przysłowiowego „grosza”. Trzeba tu podkreślić, że Zamoyski nie tylko podźwignął ekonomicznie dobra kórnickie, ale jeszcze dokupił kilka majątków. Ostatecznie całkowita powierzchnia wielkopolskich dóbr osiągnęła około 13 tysięcy hektarów. Dlatego dziś możemy się cieszyć takimi widokami, jak w przygotowanej prezentacji:

PREZENTACJA:  FILM – KÓRNIK Z DRONA  

O innym sensacyjnym dokonaniu powiedział Dominik Niemier

DOBRA ZAKOPIAŃSKIE

            Hrabiostwo Zamoyscy w osobach: Władysława, jego ukochanej matki – Jadwigi oraz siostry - Marii, w roku 1889 przybyli do Zakopanego. Władysław Zamoyski nabył tutejsze dobra ziemskie, zwane wówczas „państwem zakopiańskim”. Według stanu sprzed I wojny światowej jego posiadłości na Podhalu znajdowały się w obrębie Zakopanego i Kościeliska,
 a także Brzegów, Białki, Bukowiny Tatrzańskiej, Dębna i Zubsuchego. W Tatrach do dóbr tych należały najpiękniejsze ich części, tj. m.in.: regle zakopiańskie, Dolina Kościeliska, okolice Giewontu, Gęsiej Szyi i Morskiego Oka. W samym Zakopanem, był też właścicielem szeregu budynków, m.in.: „Chycówki” przy ul. Nowotarskiej, „Bazaru Polskiego” przy Krupówkach, „Wójtówki” przy Chramcówkach, „domku” przy ul. Kościeliskiej oraz położonych w różnych miejscach parceli.

Zakupu tego Zamoyski nie dokonał jednak dla osobistych korzyści. W tym przypadku – nie pierwszym zresztą, ani ostatnim – zadecydowało jego przekonanie o konieczności wspierania „sprawy narodowej”.

Oto, czym możemy się cieszyć, dzięki pracowitości i zapałowi Naszego Patrona.

ZAKOŃCZENIE

Majątek Zamoyskiego oceniany był na co najmniej kilkanaście milionów ówczesnych złotych polskich. W jego skład wchodziły położone w Wielkopolsce i na Podhalu posiadłości ziemskie o łącznej powierzchni około 21 tysięcy hektarów.

Oceniając dorobek życia Zamoyskiego, nasuwa się nieodparcie refleksja,
że wszystkich tych dzieł mógł dokonać jedynie człowiek obdarzony szczególną osobowością. Jego zaś wszechstronna działalność patriotyczna, niepodległościowa, religijna, gospodarcza, oświatowa i charytatywna, stawia Naszego Patrona w pierwszym szeregu najwybitniejszych Polaków i śmiało można Władysława hr. Zamoyskiego nazwać sensacją przełomu XIX i XX wieku.

W czasie mszy św. w formie homilii zostały wygłoszone wiersze napisane przez gimnazjalistów na konkurs o Patronie. Z licznie nadesłanych twórczych prac wybrano do zaprezentowania następujące utwory:

„Hrabia”

Hrabia naszej szkoły jest patronem,

Mówię to uroczystym tonem.

Tu popiersie jego w auli wystawione,

Patrzy dumnie w naszą stronę.

To Władysław Zamoyski, bohater narodowy,

Za ojczyznę ostatnie tchnienie oddać gotowy.

Życie go nigdy nie rozpieszczało

I wiele kłopotów na jego głowę spadało.

 

Patriotyzmu uczył wśród wielkopolskiej młodzieży,

Więc pruskie władze ukarały go, że propagandę szerzy.

Wydalili go wraz z matką i siostrą z Wielkopolski,

Ale sercem nigdy nie opuścił Polski!

 

Jako obrońca polskich Tatr zasłynął,

Duch patriotyzmu nigdy w nim nie zginął.

W 1920 roku do kraju powrócił,

Niestety w 1924 roku los jego życie skrócił.

 

Bądźmy więc dumni z naszego patrona,

Bo dużo dla kraju zrobił i wiele trudności pokonał.

Jego ciało w Kórniku spoczywa,

A dusza się cieszy, gdy mądrej młodzieży przybywa.

 

Zatem ucz się pilnie koleżanko, kolego,

By zobaczyć wzrok patrona z ciebie dumnego.

Pracuj wytrwale, aby zostawić coś dla potomnych,

Bierz przykład z ludzi, jak hrabia niezłomnych!

Małgorzata Libner I c

 

„Hrabia”

Hrabia naszej szkoły jest patronem,

Mówię to uroczystym tonem.

Tu popiersie jego w auli wystawione,

Patrzy dumnie w naszą stronę.

 

To Władysław Zamoyski, bohater narodowy,

Za ojczyznę ostatnie tchnienie oddać gotowy.

Życie go nigdy nie rozpieszczało

I wiele kłopotów na jego głowę spadało.

 

Patriotyzmu uczył wśród wielkopolskiej młodzieży,

Więc pruskie władze ukarały go, że propagandę szerzy.

Wydalili go wraz z matką i siostrą z Wielkopolski,

Ale sercem nigdy nie opuścił Polski!

 

Jako obrońca polskich Tatr zasłynął,

Duch patriotyzmu nigdy w nim nie zginął.

W 1920 roku do kraju powrócił,

Niestety w 1924 roku los jego życie skrócił.

 

Bądźmy więc dumni z naszego patrona,

Bo dużo dla kraju zrobił i wiele trudności pokonał.

Jego ciało w Kórniku spoczywa,

A dusza się cieszy, gdy mądrej młodzieży przybywa.

 

Zatem ucz się pilnie koleżanko, kolego,

By zobaczyć wzrok patrona z ciebie dumnego.

Pracuj wytrwale, aby zostawić coś dla potomnych,

Bierz przykład z ludzi, jak hrabia niezłomnych!

 

PATRON GIMBAZY

Moja szkoła ma patrona,

patrona co czuwa nad nami,

byśmy lepszymi byli gimnazjalistami,

 

Hrabio Zamoyski,

my od ciebie wzór życia bierzemy,

bo tacy jak Ty pozostać chcemy,

 

Tak bardzo Polskę i Kórnik kochałeś,

że dla ojczyzny i Kórnika 

całe swoje życie poświęcałeś.

 

Dzięki Tobie piękny zamek mamy,

w którym z Białą Damą Ciebie wspominamy,

Zbawcą Tatr zostałeś, gdy w górach zagościłeś

i piękność Kórnika w Zakopanem rozsławiłeś,

 

Byłeś geniuszem tamtych dni 

dlatego zawsze będziemy Cię czcić!

Pamiętamy bohaterską postawę Wać Pana!

Hrabiego Władysława Zamoyskiego zna GIMBAZA cała!

 

Janek Suszczyński
Klasa II C

„Władyś”

Jest patronem niejednej szkoły,

Wszyscy uczniowie to jego anioły.

To nasz hrabia-dobroczyńca,

Niesamowity darczyńca.

 

Kochał góry, kochał lasy,

Często zaglądał w atlasy.

Podróżować wręcz uwielbiał,

O każdej podróży swej pamiętał.

 

Zapominał o jedzeniu,

Gdy pracował w wielkim skupieniu.

Sypiał na stole bilardowym,

Był człowiekiem nie zawsze ugodowym.

 

Podatników wyprowadzał w pole,

Podziwiali go za to Jego idole.

Był oszczędny i zaradny,

Gdy było trzeba też dosadny.

 

Na zakończenie uroczystości został wygłoszony wiersz, który stanowi już historię naszej szkoły, gdyż wygrał I konkurs na utwór o Patronie Gimnazjum w dniu nadawania szkole imienia Władysława hr. Zamoyskiego.

 

Szeleści liść pod nogą

Szeleści w zimnej dłoni

Ktoś kroczy z dala drogą

Ktoś szepty wiatru goni

 

Wiatr wieje w szkolną bramę

I tam prowadzi gościa

Chodźmy uścisnąć ramię owego jegomościa

Zaprośmy podróżnika na gimnazjalne łono

By skosztował sernika

I poznał nasze grono

 

Wiatr skrzypce ujął w dłonie

I gra coś wesołego

Na chwałę Władysława hrabiego Zamoyskiego.

 

 

Po podziękowaniach za godny udział w uroczystościach uczniowie i grono pedagogicznie zostali zaproszeni do szkoły na słodkości z okazji Dnia Patrona. Przepyszne placki w ramach konkursu reprezentowały każda klasę, a zwycięzcami w wyniku głosowania uczniów zostali:

I m. III B

II m. III A

III m. I A

Grupa rekonstrukcyjna uroczyście złożyła wiązanki kwiatów przy krypcie Zamoyskich w Kolegiacie Kórnickiej,

i przy popiersiu na górnym holu Gimnazjum.

 

Również wiązanka kwiatów biało-czerwonych została przekazana na ręce dyrektora Zamku Kórnickiego.

 

 

Grupa rekonstrukcyjna w ramach współpracy Gimnazjum w Kórniku z Zamkiem Kórnickim miała okazję uczestniczyć w perfekcyjnie przygotowanym przez Grzegorza Kubackiego spacerze po zamkowych zakamarkach związanych z Władysławem Zamoyskim i jego rodziną. Spotkanie przebiegało w niezwykle sympatycznej atmosferze naukowej. Popatrzmy sami:

 

Opracowała Anna Paprocka