Wycieczka

 do

 Berlina

 

‘Endlich fahren wir nach Berlin’- w końcu jedziemy do Berlina! No i wyruszyliśmy, dnia 27 października, bardzo wczesnym rankiem, zwartą grupą, w doskonałych humorach. Tego dnia pogoda dopisała-świeciło słońce, było ciepło, kolorowo i jesiennie. Autostradą Wolności dojechaliśmy do centrum Berlina.

Najpierw obejrzeliśmy pałac Charottenburg- letnią rezydencję margrabiów brandenburskich i zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie z przepięknym zamkiem w tle. Następnie ruszyliśmy w kierunku Bramy Brandenburskiej – tam krótki przystanek na zdjęcia i dalej spacer w kierunku Pomnika Żołnierzy Radzieckich poległych w czasie wyzwalania Berlina podczas II wojny światowej.

Kolejny punkt naszej wycieczki to zwiedzanie gmachu parlamentu – Reichstag. Jest to miejsce obrad Zgromadzenia Narodowego, które odbywa się co 5 lat w celu wyboru prezydenta Niemiec. Gmach parlamentu znajduje się w piękniej dzielnicy Berlina, która jest również wielkim parkiem miejskim- Tiergarten.

Niezapomniane wrażenie zrobił na nas Pomnik Pomordowanych Żydów Europy – rozległy plac z szarymi, betonowymi klockami różnej wysokości tworzącymi labirynt, znajdujący się w samym centrum Berlina. Pomnik ten sąsiaduje z ambasadą USA, która jest jednym z najlepiej strzeżonych miejsc w mieście i luksusowym hotelem Adlon.

Podczas wycieczki zobaczyliśmy również bardzo charakterystyczne miejsce Berlina – Checkpoint Charlie- znane przejście graniczne w czasie zimnej wojny między NRD a Berlinem Zachodnim. Znaleźliśmy również czas na obejrzenie resztek Muru Berlińskiego, który do 1989 roku rozdzielał wbrew woli jego mieszkańców miasto na Berlin Wschodni i Berlin Zachodni.

Po obfitym posiłku w restauracji McDonalad’s udaliśmy się na Alexanderpaltz – zwany potocznie Alex- gdzie zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia z wieżą telewizyjną i Światowym Zegarem Urania w tle. Alexaderplatz to miejsce spotkań i ważny węzeł komunikacyjny Berlina.

Nasz spacer po Berlinie zakończył się nieopodal Katedry Berlińskiej- Berliner Dom- nad rzeką Sprewą, skąd już zmęczeni, ale nadal w doskonałych humorach udaliśmy się w podróż powrotną.

 Natalia Leśniewicz-Gradkowska