Dzień Chiński  w Gimnazjum, czyli wszystko “made in China”

W tym roku Dzień Języków Obcych był  nietypowy. Nie zajęliśmy się anglojęzycznymi czy niemieckojęzycznymi krajami.  Poznaliśmy trochę bliżej Chiny, ogromne państwo w Azji, które się bardzo szybko rozwija. Dlaczego tak wybraliśmy? Żartobliwie możemy odpowiedzieć – bo wszystko jest „made in China”. To, co jemy, nosimy na sobie, używamy w kuchni, podczas podróży, w szkole,  w firmie, itd., itd.

Chętni uczniowie, głównie z klas 1. (brawo!) , inspirowani przez nauczycielki: p.Natalię Leśniewicz– Gradkowską, p. Monikę Kowalską, p. Martę Kwietniewską– Svarth i Annę Żurawską, przygotowali dla  nas mnóstwo niespodzianek. Na  stoisku można było  obejrzeć różne rzeczy ‘’made in China”, między innymi ubrania, ozdoby, zabawki, książki i gry, naczynia, itp. Chętni skosztowali ciasteczek z wróżbą, upieczonych przez uczennice kl.3a.

Nasz program rozpoczęliśmy od prezentacji multimedialnej, przygotowanej przez uczennicę  kl. 3a – Magdę. Po niej publiczność odpowiadała na pytania dotyczące historii, kultury, geografii i gospodarki Chin. Chiny są niezwykłe pod wieloma względami. Chińczycy jako naród bardzo różnią się od nas. Zaczęliśmy od prezentacji chińskiego pisma. Istnieje śmieszne powiedzenie: ,,jesteś zakręcony jak chińskie dzień dobry’’. Rzeczywiście, język chiński jest  bardzo skomplikowany. To, co my, Polacy, określamy językiem chińskim, jest tak naprawdę pewną grupą języków o wspólnym pochodzeniu historycznym, a którą posługiwała się chińska grupa etniczna Hŕn.  A oto próbka chińskiego dla wytrwałych czytelników naszej strony:

千里知行, 始於足下

Podróż na tysiąc mil zaczyna się od pierwszego kroku.

步一脚印

Każdy krok zostawia ślad; pracuj wytrwale, a osiągniesz postępy.

Chińczycy słyną też z niezwykłego kalendarza i horoskopu. Każdy gimnazjalista mógł się dowiedzieć, w jakim roku się urodził – świni, psa czy innych zwierząt J, poczytać trochę i refleksyjnie podejść do swego życia ( a może i szkoły!?).

Chińczycy słyną z gościnności i kiedy wejdziesz do ich domu, lepiej nie odmawiaj poczęstunku. Napojem, który jest bardzo ważny w ich życiu, jest oczywiście herbata. Ceremonię parzenia herbaty przedstawiły pięknie ubrane ,,Chinki”. Następnie odbyła się degustacja 3 rodzajów herbat . Niektórzy polubili nowe smaki, szczególnie zieloną herbatę.

Podczas naszego ,,Chińskiego Dnia” nie mogliśmy zapomnieć o kuchni chińskiej, która jest bardzo różnorodna i popularna w całej Europie. Gimnazjaliści obejrzeli interesującą prezentację, którą komentowali chłopcy z kl.1b, przebrani za Chinki. Co jedzą Chińczycy? Chciałoby się powiedzieć – wszystko, nawet stuletnie jaja! Po prezentacji pani Marta Kwietniewska – Svarth pokazała, jak używać pałeczek. Na koniec  kilku ochotników zmagało się z jedzeniem ryżu za pomocą pałeczek. Było naprawdę ciekawie!

Jak kryje się refleksja z tego nietypowego dnia w naszej szkole?

Chiny leżą bardzo daleko od nas , ale są jakby na wyciągnięcie ręki. To państwo, które się bardzo szybko rozwija i jest coraz bogatsze. Może więc warto już dziś zacząć się uczyć chińskiego, bo może się kiedyś przydać. Pomyślcie o tym, kiedy następnym razem zobaczycie na metce słowa  „ made in China”.

A.Ż.